„Tajemnice Sagali” – serial, który odkryłam później, ale czuć w nim klimat dzieciństwa

 


Cześć Kochani!

Dziś serial, którego nie oglądałam jako dziecko, ale mimo to idealnie pasuje do mojego bloga.
„Tajemnice Sagali” – tytuł, który był emitowany wtedy, kiedy byłam mała, ale jakoś mnie wtedy ominął.
Odkryłam go dopiero później, z ciekawości... i totalnie mnie wciągnął.

Dwóch braci, magiczne kamienie, podróże w czasie, dawne epoki – wszystko, co trzeba, żeby pobudzić wyobraźnię. I choć oglądałam go już jako starsza osoba, to czuć w nim ten klimat lat 90., którego dziś brakuje.

Nie było efektów specjalnych, ale była przygoda.
Było trochę grozy, trochę humoru, trochę tajemnicy – no i ta charakterystyczna muzyka, która od razu przywołuje konkretny nastrój.

A Wy?
Pamiętacie „Tajemnice Sagali”? Oglądaliście jako dzieci, czy też odkryliście później?
Który moment albo podróż najbardziej zapadła Wam w pamięć?

Zostawcie komentarz – chętnie poczytam Wasze wspomnienia!

Do następnego wpisu!
Natka – Retro Dzieciak


Komentarze

  1. Podobnie jak ty odkryłam ten serial dużo później. Prawdę mówiąc serial nie zapadł mi aż tak w pamięci gdyż wydał mi się zbyt lajtowy, a poza tym rodzice też oglądając uznali, że widzieli lepszą fantastykę. W tamtych czasach napewno był to super serial - może gdybym oglądała jako dzieciak, to moja opinia byłaby inna.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Zapraszam!

Tomek Sawyer? Film wystarczył.

Zmiana nazwy – ten blog też trochę dorasta